Ściany szklane Warszawa symbolem nowoczesności

Już Stefan Żeromski pisał o szklanych domach w Przedwiośniu, okazuje się, że przewidział, jaki budulec podbije rynki architektoniczne i pozwoli na unowocześnienie wnętrz w domach, mieszkaniach, biurach czy budynkach użyteczności publicznej. Co jest takie w szkle, że tak chętnie po nie sięgamy?

Początki były trudne

Na początku budowlańcy nie wyobrażali sobie, że można budować ze szkła, ten nietrwały materiał kojarzył się im bowiem z delikatnością i absolutną kruchością, która nie przejdzie przy budowaniu solidnych budynków. Okazało się jednak, że odpowiednie zahartowanie szkła, albo proces jego produkcji, może wpłynąć na jego wytrzymałość. Tym samym okazało się, że szklane domy Żeromskiego są możliwe, choć wciąż rzadko przez nas budowane. Nie zmienia to jednak faktu, że ściany szklane Warszawa w środku pomieszczeń cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Oczywiście jest możliwość ich wykorzystania na zewnątrz, ale to sprawdza się na razie w wysokich biurowcach, gdzie nie trzeba się przejmować zaglądającymi w prywatność przechodniami. Architekci wykorzystują szkło gdzie tylko mogą, ponieważ ma ono cechy pożądane przez zleceniodawców.

Cisza, jasność i przestrzennie

Są trzy podstawowe cechy, które sprawiają, że ściany szklane Warszawa stały się hitem na rynku i na pewno szybko nie znajdzie się materiał, który je zastąpi. Przede wszystkim jest to wrażenie przestrzenności. Co prawda nie powiększymy dzięki nim pomieszczenia, ale na pewno będzie nam się lepiej pracować, czy spędzać czas, nie czując się zamkniętym w małej klitce. Drugą ważną cechą jest chłonność dzwięków. Dzięki ich wykorzystaniu nie musimy słuchać rozmów odbywających się obok, nie słyszymy też puszczonej muzyki czy stukania w klawiaturę. Oczywiście szkło nie izoluje dźwięków w stu procentach, ale na pewno pomaga wyciszyć pomieszczenie. Ostatnim ważnym zadaniem takich ścian jest dostarczanie dużej ilości światła. Przepuszczanie światła wiąże się zarówno z tym, że pomieszczenie jest jaśniejsze, a jak wiadomo półmrok i szarość wpływa na ludzi depresyjnie, ale również pozwala nam zaoszczędzić energię elektryczną, bo nie musimy doświetlać naszego pomieszczenia w dzień.

Leave a Reply